Samochód jest w ewakuacji jednocześnie największym atutem i największym ograniczeniem. Atutem, bo unosi bagaż, zwierzęta, dzieci i seniorów. Ograniczeniem, bo jest uzależniony od trzech rzeczy, które w kryzysie zawodzą pierwsze: paliwa, drożnej drogi i informacji o tym, którędy jechać.

Reguła połowy baku

Najprostsza i najskuteczniejsza zasada w całym artykule:

Nie schodź poniżej połowy baku.

Tankuj, gdy wskazówka dochodzi do połowy, a nie gdy zapala się kontrolka. Powody:

  • Dystrybutory na stacjach to pompy elektryczne. Bez prądu stacja nie tankuje, nawet mając paliwo w zbiornikach.
  • W każdej sytuacji niepewności przed stacjami natychmiast ustawiają się kolejki, a paliwo kończy się w godziny.
  • Połowa baku typowego auta to 250–400 km zasięgu. To wystarczy, żeby dojechać do rodziny w innym województwie bez ani jednego postoju.

Kanister z paliwem w garażu jest kuszący, ale wymaga uwagi: przechowywanie paliwa podlega ograniczeniom, benzyna starzeje się w ciągu kilku miesięcy, a kanister w zamkniętym garażu to ryzyko pożarowe. Jeśli już — metalowy lub atestowany kanister, przewietrzane miejsce, rotacja paliwa co kilka miesięcy przez zalanie go do baku.

Wyposażenie, które zostaje w aucie na stałe

Nie jest to plecak ewakuacyjny — ten ma być w domu, przy drzwiach. To jest zestaw, który mieszka w bagażniku:

  • Trójkąt i kamizelka odblaskowa (obowiązkowe) — kamizelka dla każdego pasażera, nie jedna
  • Apteczka samochodowa z uwzględnieniem tego, że latem w aucie bywa 60°C i leki tego nie znoszą; trzymaj tam materiały opatrunkowe, leki noś ze sobą
  • Ładowarka samochodowa i kabel do każdego typu telefonu w rodzinie
  • Latarka z wyjętymi bateriami (baterie leżące w latarce latami wylewają się i ją niszczą)
  • Kable rozruchowe albo lepiej rozruchowa stacja typu jump starter — nie wymaga drugiego auta
  • Koc lub folia NRC, butelka wody
  • Skrobaczka, łopatka, łańcuchy lub maty zimą
  • Mapa papierowa województwa i kraju — o tym niżej
  • Sznur holowniczy, rękawice robocze
  • Gaśnica ze sprawdzoną datą

Mapa papierowa: pozycja, którą się wyśmiewa do momentu, w którym jest potrzebna

Nawigacja telefonowa zawodzi w kryzysie z trzech niezależnych powodów: brak zasięgu, rozładowana bateria, przeciążenie serwerów. Do tego dochodzi czwarty, mniej oczywisty: nawigacja prowadzi wszystkich tą samą trasą, co zamienia objazd w kolejny korek.

Mapa papierowa nie wymaga niczego. Kosztuje kilkadziesiąt złotych i leży w schowku latami.

Rozsądne uzupełnienie: pobrane mapy offline w telefonie na cały region. Działają bez internetu, choć wciąż wymagają baterii.

Na mapie zaznacz wcześniej trasy do swoich miejsc docelowych — w tym tę bez dróg szybkiego ruchu. Zaznaczona mapa w schowku jest dokumentem planistycznym, nie tylko mapą.

Trasy: dlaczego dwie i dlaczego jedna bez autostrady

Ustal dwa miejsca docelowe (patrz zostać czy wyjechać), a do każdego dwie trasy:

  • Trasa główna — najszybsza w normalnych warunkach, zwykle drogą ekspresową lub autostradą.
  • Trasa zapasowa — drogami wojewódzkimi i powiatowymi, omijająca duże węzły i centra miast.

W masowym wyjeździe drogi szybkiego ruchu stają się pierwsze, bo prowadzi na nie i nawigacja, i intuicja. Drogi niższej kategorii są wolniejsze, ale przejezdne, a przejezdna wolna droga bije nieprzejezdną szybką.

Dodatkowo: przejedź trasę zapasową raz, przy okazji zwykłego wyjazdu. Zobaczysz, czy nie ma tam remontu, mostu z ograniczeniem tonażu ani przejazdu kolejowego, który potrafi zamknąć drogę na kwadrans.

Moment wyjazdu — ważniejszy niż wszystko powyżej

To jest teza tego artykułu.

Przepustowość drogi jest stała. Jeśli komunikat dociera do wszystkich w tej samej godzinie i wszyscy ruszają w tej samej godzinie, droga przestaje przepuszczać ruch — niezależnie od tego, jak dobrze przygotowany masz samochód.

Z tego wynikają dwie praktyczne konsekwencje:

  1. Wyjazd wcześnie jest wielokrotnie skuteczniejszy niż wyjazd dobrze wyposażony. Godzina przewagi to pusta droga zamiast zatoru.
  2. Po przekroczeniu pewnego momentu wyjazd przestaje być lepszy od zostania. Rodzina stojąca dziesiątą godzinę w korku, z dziećmi, bez toalety, przy kończącym się paliwie, jest w gorszej sytuacji niż ta sama rodzina w mieszkaniu z zapasami.

Dlatego próg wyjazdu ustala się wcześniej i reaguje na sygnały, a nie na potwierdzenie.

Jazda w kolumnie i w trudnych warunkach

  • Ustal miejsce postoju z wyprzedzeniem, jeśli jedziecie dwoma autami. Telefony mogą nie działać, a rozdzielenie się na rozjeździe jest banalnie łatwe.
  • Zapisz numery rejestracyjne wszystkich aut z rodziny na karcie kontaktowej.
  • Tankuj przy każdej okazji, nie dopiero gdy trzeba.
  • Toaleta i woda przy każdym postoju, niezależnie od tego, czy ktoś chce — przy dzieciach to reguła, nie propozycja.
  • Nie zostawiaj auta z kluczykami i dokumentami, jeśli wysiadasz.

Alternatywy dla samochodu

Wersja, o której warto pomyśleć, zanim będzie potrzebna:

  • Rower — w zatorze przejedzie tam, gdzie auto stoi. Ograniczony bagaż, ale jako środek dotarcia do punktu zbornego w mieście bywa najszybszy.
  • Pieszo — plecak do 10–15% masy ciała, realne tempo z dziećmi to 3–4 km/h. Trasa piesza do punktu zbornego powinna być przećwiczona, bo 5 km z sześciolatkiem to zupełnie inny dystans niż 5 km samemu.
  • Transport zbiorowy — może działać dłużej, niż się wydaje, zwłaszcza kolej, która ma własne zasilanie i nie stoi w korkach. Warto wiedzieć, gdzie jest najbliższa stacja kolejowa i czy da się do niej dojść pieszo.

Lista kontrolna

  • Zasada „nie poniżej połowy baku” wprowadzona
  • Zestaw stały w bagażniku skompletowany i przejrzany
  • Mapa papierowa w schowku, z zaznaczonymi trasami
  • Mapy offline pobrane w telefonie
  • Dwie trasy do każdego miejsca docelowego, jedna bez dróg szybkiego ruchu
  • Trasa zapasowa przejechana raz, przy okazji
  • Numery rejestracyjne na kartach kontaktowych rodziny
  • Ustalone miejsce postoju przy jeździe dwoma autami
  • Sprawdzona ważność gaśnicy i apteczki