Co Cię dotyczy
Przygotowanie zamiast straszenia
Nikt nie potrzebuje wszystkiego naraz. Zakres zależy od tego, kim jesteś w tej sytuacji: czy odpowiadasz tylko za siebie, za dzieci i rodziców, za budynek, czy za ludzi, którzy przychodzą do Twojej firmy w poniedziałek rano.
Rodzina
Odpowiadasz za osoby, które same się nie ewakuują
Dziecko, które nie zna numeru telefonu rodzica. Rodzic po udarze, który bierze cztery leki dziennie. Pies, którego nikt nie wpuści do autobusu. To są konkretne problemy do rozwiązania na kartce, zanim cokolwiek się wydarzy — nie w momencie, gdy trzeba wyjść w piętnaście minut. Najważniejsze: punkt zborny i jedna osoba kontaktowa spoza Waszego miasta, do której dzwonicie wszyscy, gdy nie możecie dodzwonić się do siebie.
Zacznij od karty kontaktowej dla każdego domownika — kartka w portfelu i w plecaku dziecka działa wtedy, gdy telefon nie ma zasięgu ani baterii.
Przygotowanie rodziny — od czego zacząćDom i mieszkanie
Budynek albo pracuje dla Ciebie, albo przeciw Tobie
Blok z windą i kuchenką indukcyjną w czasie długiej przerwy w dostawie prądu jest trudniejszym miejscem niż dom z kominkiem i studnią. To nie znaczy, że trzeba się wyprowadzać — znaczy, że trzeba wiedzieć, które trzy rzeczy w Twoim budynku przestaną działać najpierw i co je zastąpi. Woda, ciepło, światło, łączność, sanitariaty. W tej kolejności.
Sprawdź jedną rzecz jeszcze dziś: czy jesteś w stanie zamknąć dopływ wody i gazu do swojego mieszkania, i czy wiesz, gdzie są te zawory.
Zabezpieczenie domu i mieszkaniaFirma
Twoi ludzie mają własne rodziny — i pójdą do nich pierwsi
To jest założenie, od którego zaczyna się każdy sensowny plan ciągłości działania, i to je najczęściej się pomija. W kryzysie nie dysponujesz swoim zespołem — dysponujesz tą jego częścią, która ma już poukładane sprawy w domu. Reszta planu (dane, dostawcy, płynność, łączność) ma sens dopiero po przyjęciu tego do wiadomości.
Firma, która pomogła pracownikom przygotować własne domy, w kryzysie ma zespół. Firma, która tego nie zrobiła, ma listę nieobecności.
Materiały dla firm — przeglądW drodze
Ewakuacja jest decyzją, nie odruchem
Najczęstszy błąd to wyjazd w tym samym momencie, w którym wyjeżdżają wszyscy inni — na drogę, która ma przepustowość liczoną na zwykły wtorek. Drugi najczęstszy to wyjazd bez dokumentów, gotówki i leków, bo „przecież wrócimy wieczorem". Przygotowanie do ewakuacji to trzy decyzje podjęte wcześniej: kiedy wyjeżdżamy, którą trasą i co zabieramy.
Zostanie na miejscu też bywa właściwą decyzją. Plan ma odpowiadać na oba scenariusze, nie tylko na ten z samochodem.
Plecak ewakuacyjny i plan wyjazdu