W kryzysie ludzie dzwonią najczęściej pod dwa numery: 112 i do urzędu gminy. Pierwszy bywa zajęty niepotrzebnie, drugi jest właściwy częściej, niż się wydaje. Poniżej mapa tego, kto za co odpowiada — żeby wiedzieć, gdzie kierować konkretne pytanie.

Poziom pierwszy: gmina

Wójt, burmistrz lub prezydent miasta jest w polskim systemie pierwszym poziomem zarządzania kryzysowego. To jest najważniejsza i najmniej znana informacja w tym artykule.

Za co odpowiada:

  • gminny plan zarządzania kryzysowego,
  • ewidencja i planowanie budowli ochronnych na terenie gminy (po ustawie o ochronie ludności — patrz artykuł o ustawie),
  • organizacja punktów dystrybucji wody przy awarii wodociągu,
  • organizacja miejsc zbiorowego zakwaterowania przy ewakuacji,
  • alarmowanie i ostrzeganie mieszkańców na swoim terenie,
  • wsparcie osób wymagających pomocy — przez ośrodek pomocy społecznej.

Co z tego wynika praktycznie: pytania typu „gdzie w mojej okolicy jest miejsce schronienia”, „gdzie będzie punkt wody”, „czy gmina prowadzi rejestr osób wymagających pomocy przy ewakuacji” kieruje się do urzędu gminy, nie na 112 i nie do RCB.

W strukturze urzędu szukaj wydziału zarządzania kryzysowego (w mniejszych gminach: stanowiska ds. zarządzania kryzysowego) oraz Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego, jeśli istnieje.

Poziom drugi: powiat

Starosta koordynuje działania wykraczające poza jedną gminę. Na tym poziomie działa Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego i tu zapadają decyzje przy zdarzeniach obejmujących kilka gmin.

Dla mieszkańca poziom powiatowy jest rzadko punktem kontaktu — ale warto wiedzieć, że istnieje, bo komunikaty o zdarzeniach często pochodzą właśnie stamtąd.

Poziom trzeci: województwo

Wojewoda odpowiada za zarządzanie kryzysowe na obszarze województwa, dysponuje Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego i może uruchamiać siły oraz środki wykraczające poza możliwości powiatu.

To na tym poziomie zapadają zwykle decyzje o ewakuacji większych obszarów i o uruchomieniu wsparcia z zewnątrz.

Poziom czwarty: kraj

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) to instytucja, którą najczęściej się kojarzy — i której rolę najczęściej się myli.

RCB nie jest służbą ratowniczą. Jest centrum analiz i koordynacji na poziomie krajowym. Dla obywatela najważniejsze są dwie rzeczy, które robi:

  1. Alert RCB — ostrzeżenia SMS wysyłane do wszystkich telefonów w zagrożonym rejonie. Bez zapisywania się i bez aplikacji.
  2. Poradniki i komunikaty — materiały o przygotowaniu na sytuacje kryzysowe, publikowane na gov.pl.

Do RCB nie dzwoni się po pomoc. To nie jest ten rodzaj instytucji.

Służby: kto do czego

112 — numer alarmowy. Jedyny numer, pod który dzwonisz, gdy zagrożone jest życie, zdrowie, mienie lub środowisko i potrzebna jest natychmiastowa interwencja.

Czego nie robisz pod 112: nie pytasz, co się stało; nie pytasz, czy syrena to próba; nie prosisz o informację o ewakuacji. Każde takie połączenie blokuje linię komuś, kto potrzebuje karetki.

Państwowa Straż Pożarna — ratownictwo, w tym techniczne i chemiczne. W praktyce PSP jest główną służbą przy większości zdarzeń niemedycznych: powodzie, wichury, wycieki, zawalenia. PSP prowadzi też prace związane z inwentaryzacją obiektów ochronnych.

Policja — porządek publiczny, kierowanie ruchem przy ewakuacji, zabezpieczenie terenu.

Państwowe Ratownictwo Medyczne — pomoc medyczna.

Ochotnicze Straże Pożarne — w wielu gminach pierwsza jednostka na miejscu, zwłaszcza poza dużymi miastami. Siła systemu, o której łatwo zapomnieć.

Wojsko / Wojska Obrony Terytorialnej — wsparcie działań w sytuacjach kryzysowych na wniosek władz cywilnych. WOT ma charakter terytorialny, co w praktyce oznacza żołnierzy działających w swoim regionie.

Skąd brać informacje — hierarchia wiarygodności

W kolejności:

  1. Komunikaty służb i władz lokalnych — strona urzędu gminy, profile PSP i policji, komunikaty wojewody.
  2. Alert RCB — SMS, jeśli sieć działa.
  3. Radio publiczne, zwłaszcza rozgłośnia regionalna — nadaje bez internetu i bez zasięgu komórkowego.
  4. Serwisy informacyjne o ustalonej redakcji.
  5. Dopiero na końcu: media społecznościowe i to, co przekazują znajomi.

Pierwsze trzy pozycje są kanałami, na których można oprzeć decyzję. Reszta wymaga weryfikacji — patrz dezinformacja w kryzysie.

Co warto sprawdzić dziś, zanim będzie potrzebne

Cztery rzeczy, kwadrans łącznie:

  1. Znajdź stronę zarządzania kryzysowego swojej gminy i zapisz adres oraz numer telefonu.
  2. Sprawdź, czy gmina publikuje informacje o miejscach schronienia i punktach dystrybucji wody.
  3. Zapytaj (jeśli dotyczy), czy gmina prowadzi rejestr osób wymagających wsparcia przy ewakuacji — dotyczy domów z osobą o ograniczonej mobilności. Patrz dzieci, seniorzy i osoby zależne.
  4. Zapisz częstotliwość rozgłośni regionalnej na kartce przy radiu.

Czego system NIE zrobi za Ciebie

To jest myśl, którą warto wynieść z tego artykułu.

System zarządzania kryzysowego działa i w wielu sytuacjach działa sprawnie. Ale jest zbudowany na założeniu, że pierwsze godziny gospodarstwo domowe radzi sobie samo — bo fizycznie nie da się dostarczyć pomocy wszystkim naraz, a kolejność jest wyznaczana przez zagrożenie życia.

Dlatego zalecenie samodzielności przez 72 godziny nie jest wyrazem nieufności wobec państwa. Jest opisem tego, jak działa logistyka. Co z tego wynika praktycznie, rozpisujemy w planie 72 godzin i w artykule o zasadzie 72 godzin.