Większość poradników traktuje „dom” jako jedno pojęcie. W praktyce mieszkanie na dziewiątym piętrze w bloku z lat siedemdziesiątych i dom jednorodzinny z własną studnią to dwa całkowicie różne problemy — z odwrotnymi mocnymi i słabymi stronami.

Dlatego zamiast listy zakupowej: przegląd pięciu systemów budynku, z zaznaczeniem, gdzie każdy z nich pęka.

Zanim zaczniesz: trzy zawory, które musisz znać

Jest jedno zadanie, które warto wykonać dziś, przed wszystkimi innymi, i które nie kosztuje nic:

Znajdź i sprawdź, czy potrafisz zamknąć:

  1. Zawór główny wody do Twojego mieszkania lub domu.
  2. Zawór gazu (jeśli masz gaz).
  3. Główny wyłącznik prądu w rozdzielnicy.

Nie „wiem mniej więcej, gdzie to jest” — tylko podejdź, zobacz, sprawdź, czy zawór nie jest zapieczony i czy masz czym go obrócić. W bloku część z tych elementów jest w szachcie na klatce; dowiedz się od administracji, gdzie.

Po co: pęknięta rura w nieogrzewanym mieszkaniu, zapach gazu, zalanie rozdzielnicy — w każdej z tych sytuacji liczy się minuta, a nie to, że w szufladzie masz latarkę.

Zrób zdjęcia tych trzech miejsc i wyślij je wszystkim dorosłym domownikom. Kosztuje pięć minut.

System 1: Woda

W bloku. Na niższych piętrach woda płynie ciśnieniem sieci, na wyższych jest podawana pompami hydroforowymi. Bez prądu pompy stoją, więc powyżej mniej więcej czwartego piętra woda znika natychmiast. To jest największa asymetria między parterem a ostatnim piętrem w całym budynku.

W domu z wodociągiem. Podobnie, ale zwykle mniej dotkliwie — przy sieci grawitacyjnej woda może płynąć jeszcze przez jakiś czas.

W domu ze studnią. Pompa głębinowa jest elektryczna. Bez prądu studnia jest tylko dziurą w ziemi. Studnia kopana z możliwością wyciągnięcia wiadrem to ogromna przewaga — jeśli ją masz, sprawdź, czy naprawdę da się tego użyć.

Co zrobić:

  • Zapas wody pitnej zgodnie z artykułem o wodzie.
  • Wanna, wiadra, garnki napełniane przy pierwszej zapowiedzi problemu — to jest darmowe 150–200 litrów wody technicznej.
  • W domu: beczka na deszczówkę pod rynną jako stały zapas techniczny.
  • Sprawdź, czy masz w budynku zasobnik ciepłej wody (bojler) i gdzie jest jego zawór spustowy — to 80–150 litrów rezerwy.

System 2: Ciepło

W bloku z ogrzewaniem miejskim. Paradoksalnie najlepsza sytuacja. Węzeł cieplny ma zwykle zasilanie awaryjne, a nawet gdy ogrzewanie stoi, blok stygnie bardzo wolno — ogrzewają Cię sąsiedzi ze wszystkich stron. Spadek temperatury liczy się w dniach, nie godzinach.

W domu jednorodzinnym z piecem gazowym. Najgorsza niespodzianka: piec ma elektroniczny sterownik i pompę obiegową, więc bez prądu nie działa, mimo że gaz płynie. Dom stygnie szybko, bo traci ciepło wszystkimi ścianami.

W domu z kominkiem, piecem na drewno lub kozą. Najlepsza sytuacja, pod warunkiem że ogrzewanie nie jest wyłącznie z płaszczem wodnym i pompą.

Co zrobić:

  • Jeśli masz piec zależny od prądu: rozważ UPS do samego sterownika i pompy. Pobór jest niewielki (rzędu 100–200 W), więc nawet mały zasilacz awaryjny da kilka–kilkanaście godzin pracy. To jedna z najlepiej wydanych kwot w całym przygotowaniu domu jednorodzinnego.
  • Zimą: zredukuj ogrzewaną przestrzeń do jednego pomieszczenia. Zamknij drzwi, zawieś koc w framudze, uszczelnij okna. Jeden pokój utrzyma temperaturę wielokrotnie łatwiej niż cały dom.
  • Śpiwory o odpowiedniej temperaturze komfortu, koce, ciepła bielizna termoaktywna. Człowiek w śpiworze w pokoju o temperaturze 10°C jest bezpieczny.
  • Przeczytaj artykuł o ogrzewaniu bez prądu i gazu przed kupieniem czegokolwiek, co spala paliwo. To jest obszar, w którym złe rozwiązanie zabija.

System 3: Prąd

Tu nie ma różnicy blok–dom: nie ma prądu i tyle. Różnica jest w tym, co bez niego przestaje działać (patrz wyżej: pompy wody, piec, winda).

Co zrobić — w kolejności opłacalności:

  1. Latarki czołowe i lampki LED na baterie plus zapas baterii. Koszt: dziesiątki złotych. Efekt: największy z całej listy.
  2. Powerbanki, trzymane naładowane.
  3. Radio na baterie lub z korbką.
  4. Dopiero potem: stacja zasilania (power station). Sensowna, gdy ktoś w domu ma urządzenie medyczne zależne od prądu — wtedy przestaje być gadżetem. Policz pobór urządzenia i wymagany czas pracy, zanim wybierzesz pojemność.
  5. Agregat prądotwórczy — tylko dom jednorodzinny, tylko na zewnątrz, nigdy w garażu ani pod zadaszeniem przylegającym do budynku. Wymaga też przemyślenia podłączenia (przełącznik odcinający od sieci, żeby nie podać napięcia na sieć publiczną i nie zagrozić monterom).

Szczegółowy rozkład tego, co i kiedy pada, jest w artykule o blackoucie.

System 4: Sanitariaty

Obszar pomijany we wszystkich poradnikach i ten, który w bloku staje się problemem najszybciej.

Bez wody nie ma czym spłukiwać. Bez prądu (w terenie płaskim, gdzie ścieki są przepompowywane) kanalizacja może przestać odbierać, z ryzykiem cofki.

Co mieć:

  • Wiadro z pokrywą i mocne worki (najlepiej dedykowane worki do toalet turystycznych).
  • Żwirek dla kotów, trociny albo wapno — do zasypywania. Rozwiązuje problem zapachu i sanitarny, kosztuje kilkanaście złotych.
  • Zapas papieru toaletowego, ręczników papierowych, chusteczek nawilżanych.
  • Środek dezynfekujący, rękawiczki.

Dobra wiadomość: całość mieści się w jednym wiadrze, schowanym na balkonie, i kosztuje mniej niż jedna kolacja na mieście.

System 5: Bezpieczeństwo budynku

  • Czujka tlenku węgla — obowiązkowa w każdym domu z jakimkolwiek urządzeniem spalającym paliwo, a bardzo wskazana wszędzie tam, gdzie w kryzysie mogłoby pojawić się ogrzewanie zastępcze. Od kilkudziesięciu złotych. W Polsce co roku giną ludzie od czadu, w normalnych warunkach, bez żadnego kryzysu.
  • Czujka dymu — z tego samego powodu.
  • Gaśnica proszkowa albo mgłowa, plus koc gaśniczy w kuchni. Sprawdź datę przeglądu.
  • Okna i drzwi: przy zagrożeniu od strony zewnętrznej (wichura, eksplozja w okolicy) najbezpieczniejsze pomieszczenie to takie bez okien albo z oknami od strony przeciwnej — korytarz, łazienka wewnętrzna. Warto wiedzieć, które to pomieszczenie, zanim będzie potrzebne.
  • Folia okienna antyodpryskowa — rozwiązanie z wyższej półki, ale sensowne przy dużych przeszkleniach. Nie wzmacnia szyby, tylko utrzymuje odłamki razem, gdy pęknie.

Specyfika bloku: trzy rzeczy do sprawdzenia

  1. Winda. Jeśli mieszkasz wysoko i masz w domu osobę o ograniczonej mobilności — to jest Twój główny problem, ważniejszy niż zapas wody. Przemyśl scenariusz, w którym trzeba zejść na dół bez windy.
  2. Piwnica lub komórka lokatorska. Sprawdź, czy da się tam dostać bez prądu i czy nie jest to jedyne miejsce, gdzie trzymasz coś krytycznego.
  3. Sąsiedzi. W bloku nie jesteś sam — i to jest przewaga, nie obciążenie. Zamiana numerów telefonów z dwoma–trzema sąsiadami, wiedza o tym, kto mieszka sam i kto ma małe dzieci, to najtańszy system wczesnego ostrzegania, jaki istnieje.

Specyfika domu: trzy rzeczy do sprawdzenia

  1. Zależność od prądu. Policz, co dokładnie przestaje działać: piec, pompa studni, pompa obiegowa, brama, przepompownia ścieków, wentylacja mechaniczna. Lista bywa zaskakująco długa.
  2. Zapas paliwa. Drewno, węgiel, olej, gaz w zbiorniku — pod koniec sezonu grzewczego zwykle jest go najmniej, a przerwy w dostawach zdarzają się właśnie zimą.
  3. Dojazd. Wiatrołom na drodze dojazdowej potrafi odciąć dom na dobę albo dwie. Piła, choćby ręczna, ma tu konkretne zastosowanie.

Kolejność, jeśli masz ograniczony budżet

  1. Trzy zawory — dziś, za darmo.
  2. Latarki czołowe i baterie — kilkadziesiąt złotych.
  3. Woda i żywność — kilkaset złotych, w większości odzyskiwalne przez rotację.
  4. Czujka czadu i gaśnica — około stu złotych, przydatne niezależnie od kryzysu.
  5. Zestaw sanitarny — kilkadziesiąt złotych.
  6. UPS do pieca (dom jednorodzinny) — kilkaset złotych, ogromny efekt zimą.
  7. Wszystko powyżej tego poziomu: dopiero gdy punkty 1–6 są zrobione.

Rozpisanie tego na cztery weekendy jest w planie 72 godzin.