Woda jest pierwszą pozycją każdej listy przygotowań i jednocześnie tą, którą najczęściej się nie docenia — bo w przeciwieństwie do żywności nie da się jej „jakoś zastąpić”. Człowiek przeżyje bez jedzenia tygodnie. Bez wody trzy dni, w upale krócej.
Ile dokładnie
Przelicznik używany w zaleceniach ochrony ludności to 3 litry na osobę na dobę:
- około 2 litry do picia — to nie jest minimum przetrwania, tylko ilość, przy której człowiek normalnie funkcjonuje i podejmuje sensowne decyzje;
- około 1 litr na przygotowanie posiłków i podstawową higienę — umycie rąk, zęby, przetarcie się.
Dla gospodarstwa czteroosobowego na trzy doby: 36 litrów. To osiemnaście półtoralitrowych butelek albo sześć pięciolitrowych baniaków. Warto tę liczbę zobaczyć fizycznie, zanim zacznie się planować, gdzie ją postawić.
Do tego dochodzą korekty w górę:
- upał — zapotrzebowanie rośnie, przy 30°C spokojnie o połowę;
- kobiety w ciąży i karmiące — więcej;
- osoby chore, z gorączką, po zabiegach — więcej;
- zwierzęta — pies średniej wielkości to około 1 litr na dobę, i to jest pozycja, o której zapomina się najczęściej.
Woda pitna a woda techniczna — to dwa różne zapasy
To rozróżnienie zmienia całą arytmetykę i praktycznie nie występuje w poradnikach.
Woda pitna musi być zdatna do spożycia: butelkowana albo wodociągowa przechowywana w odpowiednich warunkach. To te 3 litry na osobę na dobę.
Woda techniczna służy do spłukiwania toalety, mycia podłogi, prania w ostateczności. Nie musi być pitna. Jedno spłukanie toalety to 6–9 litrów — czyli dwie doby picia dla jednej osoby. Jeśli będziesz spłukiwał toaletę wodą butelkowaną, zapas skończy się pierwszego dnia.
Dlatego praktyczna zasada brzmi: gdy tylko pojawia się zapowiedź problemu z wodą, napełnij wszystko, co masz. Wannę, wiadra, garnki, butelki po napojach. Wanna to 150–200 litrów wody technicznej za darmo, w pięć minut, i to jest najlepiej wykorzystane pięć minut w całym przygotowaniu.
Jeśli mieszkasz w domu — beczka na deszczówkę pod rynną jest stałym zapasem technicznym, który nic nie kosztuje w utrzymaniu.
W czym przechowywać
Woda butelkowana z sklepu to rozwiązanie najprostsze i wbrew pozorom najtańsze w przeliczeniu na wygodę. Kupujesz, stawiasz, rotujesz. Termin przydatności podany na butelce dotyczy głównie stabilności smaku i opakowania, nie bezpieczeństwa — ale trzymaj się go, bo daje Ci gotowy rytm wymiany.
Kanistry i baniaki na wodę (te z kranikiem, zwykle 5–20 litrów) są wygodniejsze przy większych ilościach i lepiej się składują. Wybieraj oznaczone jako przeznaczone do kontaktu z żywnością.
Butelki po napojach nadają się, jeśli były po wodzie lub napojach bezalkoholowych i zostały dokładnie umyte. Nie używaj butelek po mleku i sokach — resztki cukru i białka są pożywką dla bakterii, a butelki nie da się domyć do czysta.
Gdzie stawiać: ciemno, chłodno, z dala od chemii gospodarczej i paliw. Plastik przepuszcza zapachy — kanister obok kanistra z benzyną po miesiącu ma wodę, której nie wypijesz. Światło sprzyja rozwojowi glonów. Mróz rozsadza pełne pojemniki, więc niezaizolowany garaż zimą odpada.
Jak często wymieniać
- Woda butelkowana — zgodnie z datą na opakowaniu, czyli zwykle raz na 12–24 miesiące.
- Woda wodociągowa nalana samodzielnie — co 6 miesięcy. Wodociągowa jest chlorowana, ale chlor się ulatnia, a butelka nie jest sterylna.
- Woda techniczna w beczce — nie wymieniasz, po prostu jej nie pijesz.
Najprostszy system rotacji: napisz datę markerem na każdym pojemniku i ustaw przegląd w kalendarzu przy zmianie czasu — dwa razy w roku, w terminie, o którym i tak sobie przypomnisz.
Gdy zapas się kończy: skąd wziąć wodę
W kolejności od najbezpieczniejszej:
- Punkty dystrybucji uruchamiane przez służby i gminę. Informacja o nich idzie przez komunikaty lokalne, stronę urzędu gminy i media. To jest podstawowy scenariusz — w razie awarii wodociągu beczkowozy pojawiają się zwykle w ciągu kilkunastu godzin.
- Bojler / podgrzewacz wody. W zasobniku ciepłej wody stoi zwykle 80–150 litrów. Jest to woda wodociągowa i po ostudzeniu nadaje się do picia. Zawór spustowy jest u dołu urządzenia. Odetnij wcześniej zasilanie grzałki, żeby nie pracowała na sucho.
- Rury instalacji domowej. Po zamknięciu zaworu głównego w rurach zostaje kilka–kilkanaście litrów, które da się spuścić z najniżej położonego kranu.
- Spłuczka WC — sam zbiornik, nie muszla — jeśli nie używasz kostek dezynfekujących. Woda techniczna.
- Zbiorniki naturalne, deszczówka, studnia niewiadomego stanu — dopiero po uzdatnieniu i tylko wtedy, gdy nie ma nic innego.
Uzdatnianie wody — co naprawdę działa
Tu jest najwięcej mitów, więc po kolei.
Gotowanie to metoda najpewniejsza wobec zagrożeń biologicznych. Doprowadź do wrzenia i utrzymaj przez minutę (powyżej 2000 m n.p.m. — trzy minuty). Zabija bakterie, wirusy i pierwotniaki. Nie usuwa metali ciężkich, azotanów, pestycydów ani substancji chemicznych — przeciwnie, odparowanie części wody je zagęszcza.
Filtry mechaniczne turystyczne (typu filtr kieszonkowy lub butelkowy z membraną) zatrzymują bakterie i pierwotniaki. Większość nie zatrzymuje wirusów — są na to za małe. W warunkach polskich, gdzie głównym ryzykiem w wodzie powierzchniowej są bakterie i pierwotniaki, to zwykle wystarcza, ale warto wiedzieć, czego się używa.
Tabletki uzdatniające (na bazie chloru lub dwutlenku chloru) działają na mikroorganizmy, w tym wirusy. Wymagają czasu kontaktu — zwykle 30 minut, przy zimnej lub mętnej wodzie dłużej. Przeczytaj instrukcję, bo czasy różnią się między preparatami.
Filtr dzbankowy z kuchni nie uzdatnia wody. Poprawia smak i redukuje twardość. Nie jest zabezpieczeniem mikrobiologicznym i nie wolno go tak traktować.
Mętną wodę najpierw przecedź — przez tkaninę, ręcznik papierowy, filtr do kawy — a dopiero potem uzdatniaj. Zawiesina „chroni” mikroorganizmy zarówno przed chlorem, jak i przed promieniowaniem UV.
Sytuacja szczególna: skażenie chemiczne lub komunikat „nie używać wody”
Jeżeli służby ogłaszają skażenie wody, gotowanie nie jest rozwiązaniem i może pogorszyć sprawę. W takim wypadku obowiązuje jedna zasada: używasz wyłącznie wody butelkowanej lub z punktu dystrybucji, do wszystkiego — picia, mycia zębów, przygotowania posiłków. To jest dokładnie ten moment, w którym wcześniej zgromadzony zapas przestaje być teorią.
Podsumowanie w trzech punktach
- Policz: 3 l × liczba osób × 3 doby, plus zwierzęta, plus zapas na upał.
- Rozdziel wodę pitną od technicznej — inaczej rachunek się nie spina.
- Wpisz rotację co pół roku w kalendarz, bo zapas bez rotacji przestaje być zapasem.
Reszta kolejności przygotowań jest w planie 72 godzin, a pełne wyjaśnienie, skąd bierze się sama zasada trzech dób — w artykule o zasadzie 72 godzin.